wtorek, 29 września 2015

Piątek

~ Adam ~ 
Miałem wiele czasu, więc postanowiłem udoskonalić moje ulubione miejsce, czyli łąkę, ponieważ to własnie tam mam zamiar zabrać Ewę. Z każdym dniem coraz bardziej zaczyna mi na niej zależeć. Czuję do niej niesamowicie głęboką więź, której nigdy nie miałem okazji doświadczyć. Z takimi myślami zacząłem robić drewnianą ławkę, na której potem wyryłem napis dla  Ewy.

~ Ewa ~ 
Po dłuższych rozmyśleniach postanowiłam, że udowodnię Adamowi jaki skarb ma przy sobie. O niczym mu nie mówiąc, zerwałam zakazane jabłko. 
~ Adam ~ 
Jestem bardzo podekscytowany, gdyż to właśnie dzisiaj ma być jeden z najważniejszych dni w moim dotychczasowym życiu. Mam nadzieję, że Ewie spodoba się niespodzianka. 
***
Idąc gęstym lasem zauważyłem drobną sylwetkę Ewy. W swoich małych dłoniach trzymała dojrzałe jabłko. 
~ Ewa ~ 
Podbiegłam do Adama i pokazałam mu swoją zdobycz. 
- Zobacz co mam! - podałam mu do ręki jabłko - Ten owoc sprawi, że staniemy się mądrzejsi. 
Po chwili oddał mi je, a ja nadgryzłam kawałek.
- Spróbuj.. - zaczęłam go przekonywać, a on spojrzał na mnie zdziwionym wzrokiem. Po dłuższych zachęceniach wreszcie zjadł zakazany owoc. Wydawał się być zdenerwowany, ponieważ nie odezwał się ani słowem. Chwycił mnie za dłoń i pokierował w stronę pięknej łąki, wielkiego drzewa, przy którym stała ławka. Gdy chcieliśmy zasiąść na nią, rozpętała się burza. Zaczęły zbierać się ciemne, kłębiste chmury. Wiatr z każdą chwilą mocniej powiewał. Drzewa mocno falowały, niekiedy sprawiały wrażenie jakby kładły się na ziemię. Pioruny co chwilę rozdzierały niebo. Zrobiło się bardzo ponuro oraz ciemno. Zwierzęta uciekały w różne, nieznane strony. Postanowiliśmy znaleźć schronienie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz